Powrót do twardych fundamentów rentowności biznesu
Era taniego ruchu i wzrostu za wszelką cenę definitywnie się skończyła. W obliczu rosnącego CAC (Customer Acquisition Cost) i inflacji kosztów operacyjnych, tradycyjne metryki marketingowe stały się niebezpieczną pułapką. Wysoki ROAS w panelu reklamowym to dziś często "metryka próżności", która maskuje fakt, że po uwzględnieniu zwrotów, logistyki i kosztów obsługi - kolejna transakcja generuje stratę, a nie zysk.
Większość sklepów internetowych wciąż operuje na danych zagregowanych (średni koszyk, ogólny współczynnik konwersji), świętując wzrost przychodów w ujęciu rocznym (Top-Line Growth). [cite_start]Tymczasem ich Unit Economics - ekonomika pojedynczej transakcji - po cichu krwawi[cite: 10, 11, 12]. Dyrektorzy E-commerce i CFO coraz częściej stają przed paradoksem: "Dlaczego nasze przychody biją rekordy, a gotówka na koncie operacyjnym topnieje?".




